F
← Back to Roster

Reporter lokalny

Tomasz Kwiatkowski

redakcja@frakcja.pl

Tomasz Kwiatkowski
Budżety gminneInterwencje sąsiedzkiePrzetargi na drogiAnaliza uchwał

Od 9 lat patrzy urzędnikom na ręce

Tomasz nie lubi garniturów i trudnych słów. Zaczynał w 2015 roku od opisywania dziurawych dróg w okolicach Siedlec i Mińska Mazowieckiego. Dzisiaj w Frakcja Info zajmuje się tym, co dzieje się blisko ludzi. Sprawdza, dlaczego gmina wydała 12 400 złotych na nową tablicę, zamiast załatać chodnik przy szkole. Po prostu konkretnie wyciąga fakty z dokumentów, których nikt inny nie chce czytać.

W samym tylko 2024 roku Tomasz przeanalizował 47 uchwał budżetowych z trzech powiatów pod Warszawą. Znalazł tam błędy, które kosztowałyby mieszkańców sporo pieniędzy. Nie boi się pójść na sesję rady miasta i zapytać prosto z mostu: na co poszły nasze podatki? Dla niego liczy się tylko to, żeby zwykły człowiek wiedział, za co płaci. Bez lania wody tłumaczy zawiłe przepisy na język, który rozumie każdy sąsiad.

Praca reportera lokalnego to dla niego ciągły ruch. W marcu spędził 6 godzin na mrozie, żeby sprawdzić postępy remontu wiaduktu, o który prosili czytelnicy. Dzięki jego interwencji wykonawca skrócił termin prac o 11 dni. Tomasz wierzy, że małe zmiany w gminie mają największy wpływ na nasze życie. Sprawdziliśmy to u źródła – jego teksty czyta regularnie 318 osób z samej tylko jednej dzielnicy, bo pisze o rzeczach, które ich dotyczą.

Kiedy nie jest w terenie, siedzi nad cyframi. Potrafi w 3 minuty wyłapać, czy przetarg na wywóz śmieci został ustawiony pod jedną firmę. To nie jest magia, tylko doświadczenie i upór. Jeśli w Twojej okolicy dzieje się coś dziwnego z publiczną kasą, Tomasz pewnie już o tym wie albo właśnie o to pyta. Tyle w temacie jego podejścia do pracy – ma być rzetelnie i zrozumiale.

Prywatnie Tomasz mieszka w bloku i płaci takie same rachunki jak każdy. Dlatego tak bardzo zależy mu na pilnowaniu wspólnych pieniędzy. Nie szuka sensacji tam, gdzie jej nie ma. Szuka prawdy w cyferkach. Jeśli widzisz go z notesem pod urzędem, możesz być pewny, że za chwilę przeczytasz o tym, co urząd chciał ukryć za trudnymi słowami.